Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Kolarstwo szosowe | szosa

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo szosowe

Źródło:  "Inf. prasowa"
Środa, 17 czerwca 2015

s24.pl WSiO: Zieliński przed szansą drugiego zwycięstwa

(Fot. s24.pl)
Zeszłoroczny, jubileuszowy 25. Wyścig Solidarności i Olimpijczyków wygrał Kamil Zieliński (ówcześnie Mexller Team), który w tym sezonie ściga się w Domin Sport. W składzie ekipy jest także Mariusz Witecki, triumfator wyścigu sprzed trzech lat.

Zieliński znajduje się w gronie faworytów, ale sam jest ostrożny w ocenianiu swoich szans. - Trudno jest wygrać tak trudny wyścig dwukrotnie, dlatego przystąpię z myślą, żeby dobrze wypaść. Nie kalkuluję, czy wygram. Wolę się mile zaskoczyć na mecie.


Z polskich kolarzy za największych rywali uważa Jacka Morajko i Dariusza Batka z Wibatechu, Pawła Bernasa i Kamila Gradka z ActivJet Team oraz -€“ jeśli wezmą udział - Macieja Paterskiego i Stefana Schumachera z CCC Sprandi Polkowice.

- Nie potrafię ocenić szans zawodników z zagranicznych grup, bo na kolejne imprezy rozgrywane w Polsce przyjeżdżają w odmiennych zestawieniach -€“ dodaje kolarz Domin Sport.

Wyścig rozpocznie się 1 lipca od płaskiego etapu wokół Lublina. W ocenie Kamila Zielińskiego, będzie to bardzo szybki odcinek, a wygra najlepszy sprinter po finiszu z peletonu. Tego samego dnia po południu, krótki, niespełna 90-kilometrowy etap Strzyżów-Krosno.

- Wszystkie grupy będą szukały szans dla swoich liderów, gdyż na koniec czeka nas niezwykle trudny podjazd pod zamek Kamieniec. Ale walka na poważnie rozpocznie się już przed pierwszą górską premią pod Zmiennicę. Peleton powinien się tam porwać i 40-50 zawodników powinno rywalizować w podjeździe na Kamieniec. Lubię takie sztywne wzniesienia i jeśli będę w czołówce, na zjeździe do Krosna nie pozwolę się zgubić.

Kolejny dzień będzie równie trudny i najbardziej trzeba będzie pilnować się na początku, gdzie będą rozegrane trzy górskie premie w Mordarce, Zamieściu i Świątnikach Górnych. Potem trasa wypłaszczy się i peleton będzie miał możliwość zlikwidować potencjalną ucieczkę. Następny etap to ondulowana trasa z końcowym wjazdem pod zamek w Chęcinach - ostatnia szansa, aby odrobić sekundy w klasyfikacji końcowej.

- Nie spodziewam się zmian na ostatnim etapie z Radomska do Łodzi, bo trasa jest płaska i grupa mająca lidera nie odpuści ucieczek największych rywali. Nastawiamy się na walkę o zwycięstwo w wyścigu. Mamy silny skład, więc nie tylko ja mogę powalczyć o triumf w klasyfikacji generalnej.

Przypomnijmy, że przed rokiem Kamil Zieliński wygrał królewski etap z Nowego Sącza do Krosna (192 km) i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Na finiszu wyprzedził Włocha Mirko Tedeschi z ekipy Team Idea, z którym uciekał od ostatniego z trzech wjazdów pod górę Kamieniec.

- Włoch nie dawał mi zmian niemal do końca - mówił rok temu na mecie Zieliński. - Wyskoczył dopiero na ostatnich metrach, ale zdołałem go wyprzedzić i wygrać. Na gratulacje zasłużyła cała moja drużyna, bowiem mocno pracowała, bym mógł zaatakować i zwyciężyć.

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 0

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda