Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Kolarstwo szosowe | szosa

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo szosowe

Źródło:  "s24.pl"
Wtorek, 29 marca 2016

Tinkoff Saxo/BettiniPhoto Peter Sagan przełamał klątwę

(Fot. Tinkoff Saxo/BettiniPhoto)
Peter Sagan w przekonującym stylu pokonał w niedzielę trzech towarzyszy ucieczki, po raz drugi w karierze triumfując w klasyku Gandawa-Wevelgem. Podium uzupełnili Sep Vanmarcke (LottoNL-Jumbo) oraz Vyacheslav Kuznetsov (Team Katusha).

Było to pierwsze zwycięstwo Sagana odniesione od czasu wywalczenia koszulki mistrza świata w Richmond.


- Cieszę się, że w końcu udało mi się zwyciężyć w tej koszulce, - powiedział kolarz drużyny Tinkoff. – Również dlatego, że jest to dla mnie ważny wyścig – to mój drugi triumf w tej imprezie. Chcę zadedykować tę wygraną mojemu teściowi, który przeżywał wczoraj trudne chwile i jestem szczęśliwy z możliwości wykonania takiego gestu, jak również właścicielowi drużyny Olegowi Tinkovowi.

- Końcówka była bardzo trudna, ponieważ jechałem w ucieczce. Wiedziałem jednak, że nie mogę ponownie popełnić tego samego błędu i dyktować tempo aż do samej mety. Mieliśmy wystarczającą przewagę, rozpocząłem [sprint] z trzeciej pozycji i byłem świadomy, że jeśli pojadę za nim [Kuznetsovem], wyprowadzi mnie na bardzo dobrą pozycję.

- Z powodu silnego wiatru i wysokiego tempa, ostatnie kilometry były bardzo trudne. W końcówce Fabian [Cancellara] i ja zaatakowaliśmy na ostatnim brukowanym podjeździe [Kammelbergu] i tym samym zainicjowaliśmy odjazd. Myślę, że wszyscy widzowie mogli dostrzec, że dobrze w nim współpracowaliśmy. Prędkość osiągnięta przez nas w sprincie była bardzo niska, ponieważ spędziliśmy wiele czasu, jadąc na czele. Przez cały dzień czułem się bardzo dobrze i cieszę się, że przełożyło się to na zwycięstwo - zakończył.

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 0

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda