Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Kolarstwo szosowe | szosa

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo szosowe

Źródło:  "s24.pl"
Poniedziałek, 29 kwietnia 2013

KTK Kalisz P.Krzywda: "Wygrać nie było łatwo"

(Fot. KTK Kalisz)
Zapraszamy do rozmowy z Patrykiem Krzywdą, reprezentującym na co dzień barwy KTK Kalisz, zwycięzcą Międzynarodowego Wyścigu Juniorów "O Puchar Prezydenta Grudziądza". Patryk podzielił się wrażeniami z Grudziądza, a także z rozegranego wcześniej juniorskiego Paryż-Roubaix.

Gratulacje dla ciebie i kolegów z SMS Świdnica za wyniki z Grudziądza! Jak wrażenia?


- Do wyścigu przystąpiłem pozytywnie nastawiony. Razem z drużyną mieliśmy zamiar walczyć o jak najwyższe lokaty. Wygraliśmy trzy etapy, klasyfikację generalną i aktywnego. Oprócz tego mieliśmy 3. miejsce Tobiasza Pawlaka w klasyfikacji punktowej i 3. miejsce SMS Świdnica w klasyfikacji drużynowej.

Opowiesz nam trochę o przebiegu wyścigu z twojego punktu widzenia?

- Od początku musieliśmy bronić pozycji lidera, nie było łatwo. Ekipy zagraniczne nie próżnowały. Na trzecim etapie mało co, a koszulka wyszłaby poza szeregi naszej drużyny. Wszystko skończyło się jednak szczęśliwie. Do ostatniego, finałowego etapu przystąpiłem w koszulce lidera. Nie było łatwo ją utrzymać, lecz w końcowym efekcie wszystko skończyło się dobrze. Praca kolegów z SMS Świdnica i KTK Kalisz zdecydowanie nie poszła na marne.

Trzy tygodnie wcześniej widzieliśmy się na mecie Paryż-Roubaix juniorów, wtedy podsumowałeś ten wyścig jednym słowem: „masakra”. Jak to wygląda z perspektywy czasu?

- Teraz podsumowałbym go tak samo. Puchary narodów to bardzo ciężkie wyścigi, ścigają się tam praktycznie najlepsi juniorzy z całego świata. Wielu z nich miało okazję startować już w kilku wyścigach tego roku, więc byli trochę „obścigani”. Dla nas, Polaków, był to pierwszy wyścig w sezonie, było to duże wyzwanie. Bruki dały w kość.

To chyba duże przeżycie - mieć okazję sprawdzić się na trasie jednego z najtrudniejszych wyścigów na świecie?

- Tak, to duże przeżycie, mieliśmy możliwość jechania części trasy, na której kilka godzin później ścigali się zawodowcy. Będę miał z tego powodu miłe wspomnienia.

W Roubaix byłeś najwyżej z Polaków. Potem zwycięstwo w Kłomnicach, w końcu w Grudziądzu. Można powiedzieć, że sezon dobrze się rozpoczął?

- Sezon rozpoczął się znakomicie. Nie spodziewałem się takiego sukcesu. Zwłaszcza zwycięstwa w Grudziądzu. Marzyło mi się wygrać co najwyżej etap, jednak nie wszystkie marzenia się spełniają (śmiech). Ale jestem szczęśliwy, że spełniło się to, którego się najmniej spodziewałem!

Co dalej? Jakie są twoje dalsze plany i ambicje na ten sezon?

- Co do najbliższych planów, jeszcze nie mam nic pewnego. Starty będą na pewno, ale jeszcze nie wiem na 100 % gdzie i kiedy. Na pewno chciałbym pokazać się z jak najlepszej strony na szosowych Mistrzostwach Polski w Sobótce. Zarówno na czas, jak i ze startu wspólnego.

A podsumowując, czym jest dla ciebie kolarstwo?

- Kolarstwo to jak na ten czas mój sposób na życie, poznawanie nowych ludzi. Uprawianie tego sportu daje też mi możliwość zwiedzania wielu zakątków Polski, Europy, świata... To też wiele wyrzeczeń, lecz warto poświęcać swój czas na ciężkie treningi. Kiedy odnosi się taki sukces, to naprawdę wspaniałe uczucie.

Rozmawiała Karolina Furlepa

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 0

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda