Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Kolarstwo szosowe | szosa

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo szosowe

Źródło:  "s24.pl"
Poniedziałek, 21 marca 2016

Etixx-Quick Step/Tim de Waele Najtrudniejszy dzień Gavirii

(Fot. Etixx-Quick Step/Tim de Waele)
Będąc bez wątpienia najszybszym ze sprinterów w grupie i wychodząc na perfekcyjną pozycję, Fernando Gaviria przewrócił się 500 metrów od linii mety rozegranego w sobotę Milano-Sanremo, tym samym pozbawiając siebie szansy walki o zwycięstwo w swoim pierwszym monumencie w karierze.

Wygrawszy trzy wyścigi w tym sezonie, 21-letni Kolumbijczyk doświadczył najtrudniejszego dnia w swojej krótkiej karierze zawodowca, po raz pierwszy mierząc się z dystansem niemal 300 kilometrów. Utalentowany sprinter był o krok od zapisania się w historii kolarstwa, jednak moment nieuwagi wystarczył, by przemienić pozostający na wyciągnięcie ręki spektakularny sukces w podobnego rozmiaru dramat, okraszony sowicie wylewanymi łzami.


Po ochłonięciu Gaviria nie ukrywał swojego rozżalenia, jednak starał się również patrzeć na pozytywne wnioski płynące z jego sobotniego występu.

- Jestem bardzo smutny z powodu tego, co się wydarzyło. To była moja wina. Byłem na idealnej pozycji, jednak straciłem koncentrację na dwie sekundy myśląc o tym, jak rozegrać sprint i liznąłem koło Van Avermaeta. To wystarczyło, by zmarnować ogrom ciężkiej pracy drużyny - powiedział zrozpaczony zawodnik Etixx – Quick-Step. - Mam mieszane uczucia: zaprzepaściłem ważną szansę, ale z drugiej strony jestem zadowolony z tego, jak dobrze poradziłem sobie z dystansem 300 kilometrów i jak dobrze czułem się przez cały dzień. To nie rany po odniesieniu kraksy są najbardziej bolesne ale ostateczny rezultat, ponieważ myślałem o tym wyścigu już od stycznia.

- Pod kątem taktycznym, drużyna pojechała bez zarzutu. W końcówce mieliśmy na czele trzech kolarzy i mielibyśmy czterech, gdyby Stybar nie uległ wcześniej kraksie. Brambilla był kluczowym zawodnikiem, podobnie jak Matteo Trentin, któremu dwukrotnie udało się kasować ataki. Nie uzyskaliśmy rezultatu na który liczyliśmy, jednak każdy mógł się przekonać o tym, jak silna była nasza drużyna i jak dobrze adaptowała się do zmieniających się warunków. Fernando był dzisiaj o krok od zapisania się w historii i chociaż nie wygrał, będzie miał jeszcze swoje szanse - ma przed sobą świetlaną przyszłość - podsumował dyrektor sportowy Etixxu, Davide Bramati.

AG

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 1

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda