Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Szosowe Mistrzostwa Świata - MŚ na szosie

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo szosowe > Szosowe Mistrzostwa Świata

Źródło:  "PZKol"
Sobota, 26 września 2015

s24.pl/Tomasz Piechal Pechowy start juniorów w MŚ

(Fot. s24.pl/Tomasz Piechal)
Sporo pecha mieli polscy juniorzy w wyścigu ze startu wspólnego o mistrzostwo świata juniorów. W Amerykańskim Richmond, tylko dwóch podopiecznych Waldemara Cebuli zdołało dojechać do mety, a najwyżej przyjechał Alan Banaszek.

Wyścig juniorów składał się z 8 okrążeń o łącznej długości 130 kilometrów. Na początkowych rundach, z powodu defektów lub kraks na śliskim bruku, dystans do peletonu stracili Norbert Banaszek, Dawid Gieracki i Damian Sławek. Z przodu grupy, czujnie jechali natomiast Alan Banaszek i Szymon Sajnok.


Pomimo kilku prób uformowania ucieczki, na półmetku grupa jechała razem. W drugiej połowie rywalizacji kolarze przeprowadzali jeden atak za drugim, jednak nikt nie był w stanie oderwać się na większą odległość.

Decydująca okazała się ostatnia runda. Pod jej koniec zaatakował Felix Gall. Austriak zyskał kilkaset metrów przewagi i samotnie wjechał na finałowy kilometr. Zaciekle gonił go Clement Betouigt-Suire (Francja), jednak zabrakło mu kilku metrów, by minąć Galla. Francuz włożył tyle energii w "wypchnięcie" roweru na kresce, że aż podniosło mu się przednie koło. Na nic to się jednak zdało i reprezentant Austrii mógł świętować tytuł mistrzowski. Trzecie miejsce zajął Duńczyk, Rasmus Pedersen.

Alan Banaszek, który tego dnia łącznie złapał dwie gumy, był najwyżej sklasyfikowanym Polakiem - zajął 59.miejsce. 87. był Szymon Sajnok, a pozostali biało-czerwoni nie ukończyli wyścigu.



Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 0

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda