Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Szosowe Mistrzostwa Świata - MŚ na szosie

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo szosowe > Szosowe Mistrzostwa Świata

Źródło:  "s24.pl"
Czwartek, 25 września 2014

slipstreamsports.com MŚ: Kadra USA wystartuje w roli czarnego konia

(Fot. slipstreamsports.com)
Stany Zjednoczone wystawią najmłodszą od lat drużynę do wyścigu ze startu wspólnego Mistrzostw Świata w Ponferradzie, co jest znakiem zmiany warty, która miała miejsce w profesjonalnym kolarstwie za oceanem. Z uwagi na możliwość wystawienia jedynie sześcioosobowego składu, wystąpią oni jedynie w roli czarnego konia niedzielnej imprezy.

Jedynie mistrz kraju Eric Marcotte oraz Brent Bookwalter przekroczyli „trzydziestkę”, podczas gdy pozostałe gwiazdy reprezentacji – Andrew Talansky, Tejay van Garderen, Alex Howes i Kiel Reijnen reprezentują powoli dojrzewającą generację przyszłych gwiazd wyścigów etapowych.


Mając w zespole czterech świetnie dysponowanych kolarzy teoretycznie będących w stanie zabłysnąć na górzystej trasie wytyczonej wokół Ponferrady, Amerykanie znajdują się w pozycji sprzyjającej bardzo agresywnej jeździe w niedzielnej imprezie. Doświadczony Brent Bookwalter nalega jednak, że z powodu możliwości wystawienia jedynie sześcioosobowej drużyny będą oni na przegranej pozycji w stosunku do silniejszych ekip jak belgijska, hiszpańska czy włoska.

- Nie jesteśmy faworytami, jesteśmy czarnym koniem. Mamy młodą drużynę – powiedział Cyclingnews Bookwalter. – Jestem podekscytowany. To pierwszy sezon w którym mamy zupełnie nową generację kolarzy z którymi ścigaliśmy się razem od długiego czasu. Dobrze być elementem tej nowej grupy.

- W tym zespole jest mnóstwo świeżej krwi – zgodził się Reijnen. – Zawsze trudno jest wybrać wszechstronny skład kiedy ma się jedynie sześć miejsc do dyspozycji, mam jednak wrażenie, że nasza szóstka reprezentuje możliwie różnorodne style jazdy. Będziemy mieli w niedzielę wiele asów w rękawie. Wyścig jednodniowy to zawsze wielka niewiadoma, jestem jednak pewny, że będziemy w stanie wywrzeć wpływ na wydarzenia niezależnie od kierunku, w którym się potoczą.

Niewątpliwie utalentowani Talansky, Howes czy van Garderen nie mieli jak dotąd wielu okazji, by sprawdzić się w wyścigach jednodniowych rozgrywanych na tak długim dystansie, przypominających ardeńskie klasyki. Bookwalter twierdzi jednak, że brak doświadczenia nie odegra tu decydującej roli.

- Jest bardzo niewiele wyścigów, których trasa osiąga 260 kilometrów długości praz 4000 metrów przewyższenia. Zwycięży kolarz, który okaże się bardzo silny i jednocześnie wszechstronny. Nie będzie to ani Cavendish, ani fantastyczny góral, raczej ktoś wszechstronny i znajdujący się w formie życia – jak to zwykle bywa w przypadku Mistrzostw.

- Howes i Reijnen charakteryzują się dobrym przyspieszeniem. Nie potwierdzili swoich umiejętności na tak długim dystansie, jednak jesteśmy pełni optymizmu a wspólne poświadczenie napełni nas dodatkową mocą.

Najstarszy i najmniej rozpoznawalny kolarz amerykańskiej ekipy, Eric Marcotte, automatycznie uzyskał miejsce w kadrze jako obecny mistrz kraju. Chociaż nie ma on żadnego doświadczenia w ściganiu się na europejskim gruncie i decyzja o jego selekcji była podobno krytykowana, wierzy on, że jego praca pozwoli kolegom zachować siły na rywalizację w końcówce.

- Być może nie jestem powszechnie rozpoznawalny, ale wiem jak pracować i opiekować się kolegami z drużyny by pomóc im zachować siły na decydującą fazę wyścigu – powiedział Marcotte. – To duży dystans który będzie dla mnie trudnym sprawdzianem, ale to dobrze. Chcę się sprawdzić.

AG

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 0

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda