Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Szosowe MP

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo szosowe > Szosowe Mistrzostwa Polski

Źródło:  "s24.pl"
Czwartek, 23 czerwca 2016

s24.pl/Dariusz Krzywański Katarzyna Niewiadoma: "W końcu mi się udało!"

(Fot. s24.pl/Dariusz Krzywański)
W 2014 roku jazdę indywidualną na czas Katarzyna Niewiadoma ukończyła z brązowym medalem, rok później była druga, a w 2016 roku spełniło się wielkie marzenie zawodniczki Rabo Liv. Przez 365 dni będzie dumnie nosiła biało-czerwoną koszulkę.

Jak w ocenie nowej mistrzyni kraju wyglądała rywalizacja w trakcie środowych zmagań i jakie plany ma na dalszą część sezonu? Zobaczcie sami!


Zdobyłaś swoją pierwszą koszulkę w wyścigu elity, jak się czujesz?

- W końcu mi się udało. To pierwsza koszulka, którą będę mogła nosić i to jest dla mnie najważniejsze. Zawsze zżerała mnie zazdrość, gdy widziałam dziewczyny w biało-czerwonych koszulkach, a teraz ja będę mogła jechać w narodowej koszulce na czasówkach.

Jak wyglądała trasa w Twojej ocenie?

- Trasa bardzo mi się podobała. Od startu przyjęłam założenie, aby nie podpalić się i jechać spokojnie. Wiedziałam, że jest 26 kilometrów i sporo się może wydarzyć. Najgorsza była ostatnia piątka, bo nie mogła utrzymać kierownicy. Wyjechałam się do końca i cieszę się, iż przyniosło to zamierzony efekt.

W maju nie startowałaś, chorowałaś, pozostał jakiś ślad?

- W żadnym wypadku. Bardzo dobrze, że odpuściłam sobie te wszystkie wyjazdy, byłam w domu, miałam czas na regenerację, musiałam wrzucić na luz po pierwszej części sezonu, która zakończyła się wyśmienicie.

Jak podziałały na Ciebie treningi na wysokości, który wykonałaś na przełomie maja i czerwca?

- Zdecydowanie widzę, że górskie zgrupowanie w Sierra Nevada przyniosło efekt, co pokazuje choćby start w Giro del Trentino Alto Adige – Sudtirol. Ciężkie treningi w górach dają dobry efekt, ponieważ czujesz, iż jesteś w stanie wyjechać się do końca. W sobotę, gdy startowałam po raz pierwszy po zgrupowaniu czułam straszny "zapiek" w mięśniach, lecz to jest chyba klucz do sukcesu.

Jakie są Twoje następne plany?

- Po Mistrzostwach Polski wystartuję w Giro Rosa. W pierwotnym założeniu po tym wyścigu miałam jechać w Tour de Pologne. Niestety w tym roku nie będę mogła pojawić się w Polsce, bo po rozmowach z trenerem uznaliśmy, że muszę ten start odpuścić, jeżeli chcę się dobrze przygotować do startu na Igrzyskach Olimpijskich. Jest mi strasznie przykro z tego powodu, gdyż nastawiałam się na ten wyścig, ale niestety.

Jak będzie Twoja pozycja w ekipie podczas Giro Rosa?

- Na tę chwilę ja oraz Anna van der Breggen jesteśmy liderkami, a sytuacja rozstrzygnie się już na samym wyścigu. Wówczas po przejechaniu kilku etapów zapadnie decyzja, na którą z nas będzie jechała drużyna.

W jaki sposób przygotujesz się do startu w igrzyskach olimpijskich?

- Po Giro Rosa wracam do treningów na wysokości, bo jak widać, takie przygotowania mi służą. Do Rio będę starała się pojechać tak, aby w czwartym dniu pobytu wystartować. W Livigno będę się powoli aklimatyzowała, zmieniała czas, żeby potem mieć jak najmniejszy problem.

Jak podoba Ci się trasa na igrzyskach?

- Profil jest bardzo ciężki, więc mi jak najbardziej się podoba, ale pewnie podczas rywalizacji ją znienawidzę.

Będziesz chciała wystartować na czas i ze startu wspólnego?

- Tak chciałabym wystartować zarówno w jeździe indywidualnej na czas, jak i w wyścigu ze startu wspólnego. Profil czasówki jest zbliżony do tego, jaki miałyśmy w czasie ubiegłorocznego Giro Rosa, a tak byłam piąta, więc myślę, że mogę powalczyć.

Na koniec pytanie o sobotę, jakie plany?

- W naszym peletonie na pewno rozgorzeje walka. Każda z dziewczyn przyjechała tutaj po to, aby zdobyć koszulkę z orzełkiem. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że mi nie zależy. Już nie mogę doczekać się sobotniej rywalizacji. Fajnie jest się ścigać na ojczystych drogach z polskimi kibicami, zwłaszcza, iż przyjedzie moja rodzina.

Rozmawiał Wojciech Mincewicz

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 5

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda