Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Kolarstwo szosowe | szosa

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo szosowe

Źródło:  "s24.pl"
Środa, 20 stycznia 2016

Etixx-Quick Step/Tim de Waele Gaviria wyrasta na gwiazdę

(Fot. Etixx-Quick Step/Tim de Waele)
Urastający do roli jednego z najlepiej zapowiadających się sprinterów młodej generacji Fernando Gaviria powtórzył swój sukces sprzed roku, wygrywając 2. etap wyścigu Tour de San Luis.

Doskonale rozprowadzony przez dotychczasowego lidera wyścigu Maximiliano Richeze, Kolumbijczyk z łatwością pokonał Petera Sagana i Elię Vivianiego.


Chociaż zwycięstwo 21-letniego Kolumbijczyka nad resztą stawki było miażdżące, do sprintu z peletonu mogło w ogóle nie dojść. Na 10 kilometrów przed metą etapu trzyosobowa ucieczka utrzymywała przewagę ponad dwóch minut i mogło się wydawać, że belgijska drużyna zbyt późno rozpoczęła pościg.

- Musieliśmy bardzo ciężko pracować by dogonić ucieczkę, ponieważ większość drużyn jedzie na klasyfikację generalną i nie była zainteresowana współpracą - powiedział sprinter Etixxu. - Muszę podziękować Richeze i Sabatiniemu za ich ciężką pracę. Włożyli wiele trudu by wyprowadzić mnie na właściwą pozycję.

- Podziękowania kieruję do wielu osób. Przede wszystkim do mojej drużyny za pomoc i zaufanie, które mi okazali, mechaników i trenerów, ale także mojej rodziny. Zawsze mnie wspierała i to dzięki niej dostałem szansę na zaistnienie w tym sporcie.

- To ogromna radość przekonać się, że jestem w stanie pokonać takich zawodników jak Sagan czy Viviani. Właśnie dla takich chwil trenuję każdego dnia i daję z siebie sto procent - powiedział Gaviria, który jeszcze przed podpisaniem swojego pierwszego zawodowego kontraktu pokonał takich asów sprintu jak Cavendish czy Greipel.

AG

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 0

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda