Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Kolarstwo szosowe | szosa

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo szosowe

Źródło:  "s24.pl"
Czwartek, 13 stycznia 2005

''Afera Cofidisu'' - brudny ciąg dalszy


Sprawa, zwana potocznie aferą dopingową Cofidisu trwa, mimo, że z początkiem stycznia minął już rok. Tylko trochę zmieniła ona kierunek. Po szumnych aresztowaniach kolarzy, przedstawianiu im zarzutów, przyszedł czas na weryfikację tego, co od samego początku wyglądało nie najlepiej - sposobu działania francuskiej policji.
Po wpadkach jakie zanotowali prowadzący śledztwo, mowa tu o fałszowaniu podpisów pod zeznaniami kolarzy oraz podkładaniu próbek włosów, tym razem przyszedł czas na dziennikarską brać, która nie pozostawiała suchej nitki na oskarżanych zawodnikach. Rewelacje, które w zadziwiająco szybki sposób ukazywały się w codziennej prasie wzbudziły zainteresowanie policji, która bada czy w śledztwie i tak budzącym już wiele kontrowersji, nie złamano kolejny raz prawa.

W czwartek rano policja dokonała rewizji w redakcjach Le quipe oraz Le point, a także w mieszkaniach dwóch dziennikarzy tej pierwszej gazety. Funkcjonariusze zabrali kilka komputerów, telefonów i dokumenty związane z przeciekami informacji dotyczących afery Cofidisu. Chodzi tym razem o rozmowy telefoniczne podsłuchiwane przez policję, jak również przesłuchania prowadzone przez sędziego. Były one natychmiast drukowane w tych gazetach, co nie jest do końca normalne.


Jest to proceder niedopuszczalny, tym bardziej, że sędzia Pallain nie zakończył jeszcze sprawy i nic nie powinno wymknąć się spoza jego biura. "Policja nad policją" bo tak teraz trzeba nazwać zaistniałą sytuację, chce zbadać sposób w jaki dziennikarze otrzymywali publikowane rewelacje i zapisy rozmów, które miały stanowić rzekomo szyfr. Podejrzane jest bardzo małe grono osób. Może to być policjant, sekretarka sędziego lub też sam sędzia.

Ten kolejny brudny przedział tej sprawy, świadczy o tym, że w śledztwie sędziego Pallaina, które miało go wynieść na wyżyny sławy, jako pogromcy dopinowiczów, liczył się tylko wynik założony z góry - winny! A jakich środków używano i ilu ludziom zniszczono kariery, życie osobiste i moralne, dla nikogo nie stanowiło większego znaczenia. Zdumiewająca jest tylko pewność siebie prowadzących śledztwo, którzy jak pokazują fakty posunęli się do wszystkiego, będąc w przekonaniu, że racja jest po ich stronie. A co to ma wspólnego z prawem i uczciwością?

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 1

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda