Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Kolarstwo

s24.pl > Kolarstwo

Źródło:  "s24.pl"
Piątek, 15 marca 2013

Szef UEC: "Razem dla europejskiego kolarstwa"


UEC (Fot. UEC)

David Lappartient, nowy prezydent Europejskiej Unii Kolarskiej odpowiedział na pytania S24.pl. - Polskie kolarstwo ma potencjał, by rozwijać się dalej - zapewniał Francuz. Zapraszamy do rozmowy z szefem UEC.

W wyborach na stanowisko, z którego ustępował Wojciech Walkiewicz, Lappartient pokonał Andrieja Czmila. Francuz przedstawił bardzo dobry program rozwoju europejskiego kolarstwa, oparty na wzmocnieniu roli narodowych federacji i pogłębieniu współpracy pomiędzy Europejską Unią Kolarską, a rodzimymi związkami.


Na początku: gratulacje. W czasie wyborów otrzymał pan znaczną większość głosów (34:12) – jest pan zaskoczony takim wynikiem?

- Miałem nadzieję zostać wybranym, jednak nie spodziewałem się, że mogę zyskać aż taką przewagę. Ale cieszę się, bo to oznacza, że mój program został dobrze zrozumiany i przyjęty przez poszczególne federacje narodowe.

Ostatni rok, ze wszystkimi swoimi aferami dopingowymi, nie był łatwy dla kolarstwa. Pan jednak pozostaje optymistą?

- Pozostaję optymistą, bo wiem, że po prostu nasz sport wcześniej niż inne zdał sobie sprawę ze złożoności problemu dopingu. Nawet jeśli obraz kolarstwa jest teraz mocno zabrudzony, najważniejsze, że myślenie ludzi się zmienia. Oczywiście jest przed nami sporo pracy, ale wiem, że europejskie kolarstwo jest w stanie sobie z nią poradzić. To konieczne, by iść do przodu.

Zaproponował pan bardzo dobry program, zatytułowany „Razem dla europejskiego kolarstwa”. Jest pan gotowy, żeby zacząć go realizować?

- Tak, chciałbym go wprowadzić w życie przy wsparciu federacji narodowych. Trzeba będzie poświęcić trochę czasu i środków, ale jestem przekonany, że UEC ma szansę stać się silną konfederacją kontynentalną – nie wchodzącą w kompetencje UCI, działającą dla kolarstwa i dla naszych federacji. Globalizacja – tak, ale nie kosztem europejskich sportowców.

Ale jest pan otwarty na przyszłą współpracę UEC i UCI?

- Jestem nastawiony przychylnie, ale na pewnych warunkach. Stworzenie zamkniętej ligi byłoby rozwiązaniem bez przyszłości - potrzeba nam lojalności, otwartości, ale także niezależności.

Jakie najważniejsze wartości chciałby pan wnieść lub umocnić w kolarstwie europejskim?

- Przede wszystkim wartości etyczne, czystej konkurencji i solidarności pomiędzy federacjami.

Jaka będzie pana pierwsza decyzja w roli prezesa UEC?

- Po pierwsze, chciałbym wraz z zarządem ustalić kierunki działania na najbliższe cztery lata. Ponadto, jak najszybciej chcę spotkać się z przedstawicielami Światowej Agencji Antydopingowej.

Jaki jest, pana zdaniem, najbardziej palący problem kolarstwa?

- Przede wszystkim musimy zjednoczyć europejskie związki kolarskie, bo tylko razem będziemy mogli włączyć się do wprowadzenia niezbędnych zmian w światowym kolarstwie.

Bez wątpienia to kolarstwo szosowe przyciąga najwięcej uwagi kibiców i mediów. Ale myśli pan też o pozostałych dyscyplinach?

- Tak, kluczowym jest, by rozwijać wszystkie dyscypliny i nie skupiać się wyłącznie na szosie. BMX, MTB, tor, przełaj, a także inne, mniejsze odmiany kolarstwa powinny korzystać ze wsparcia UEC.

Jakie perspektywy rozwoju naszej dyscypliny widzi pan dla takich krajów jak Polska, gdzie kolarstwo nie jest „sportem narodowym”, jak we Francji?

- Chciałbym, żeby taka sama ilość uwagi była poświęcona wszystkim federacjom, żeby każdy z krajów mógł w równym stopniu korzystać z naszych działań. Polska jest dużym krajem, z kolarską historią i ma wszystko co potrzebne, by rozwijać się dalej: wyścigi, świetny tor i bardzo dobrych zawodników. Moim zdaniem warto byłoby zwrócić uwagę na propagowanie mniej popularnych dyscyplin, jak na przykład BMX.

"Hamulcem" polskiego kolarstwa są kłopoty finansowe związku i pojawiające się w nim konflikty. Myśli pan, że to ma szansę się zmienić w najbliższym czasie?

- Trzeba w to wierzyć. Żeby zapewnić dobre warunki do rozwoju, niezbędne jest stabilne podłoże. To jest do zrobienia, ale oczywiście nic nie stanie się z dnia na dzień. Potrzeba strategicznej wizji i patrzenia w przyszłość.

Rozmawiała Karolina Furlepa

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 2

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda