Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Polskie ekipy szosowe

s24.pl > Kolarstwo > Polskie ekipy szosowe

Źródło:  "Informacja prasowa"
Poniedziałek, 13 kwietnia 2015

LangTeam/Szymon Gruchalski Wymarzone otwarcie sezonu w Sobótce

(Fot. LangTeam/Szymon Gruchalski)
Maciej Paterski zwyciężył w Ślężańskim Mnichu w Sobótce – wyścigu, który tradycyjnie rozpoczyna kolarski sezon w Polsce. W inauguracyjnym wyścigu szosowego cyklu dla amatorów TAURON Lang Team Race triumfowali Zbigniew Gucwa i Damian Miela.

Kolarskie święto w Sobótce rozpoczęło się od wyścigu amatorów TAURON Lang Team Race. Frekwencja była znakomita – na starcie pojawiło się ponad 700 miłośników rowerów. Każdy z nich pokonywał 17-kilometrową rundę, z tym że zawodnicy startujący na dystansie Mini przejechali ją dwukrotnie, a uczestnicy dystansu Maxi czterokrotnie.


Pagórkowaty teren sprzyjał atakom. Już na pierwszym wzniesieniu zaatakował późniejszy zwycięzca dystansu Mini Damian Miela (TWOMARK SPORT SPECIALIZED TE). - Nikt nie zabrał się w ucieczkę, więc postanowiłem jechać sam. Nie było łatwo, bo na dojeździe do Sobótki wiatr mocno dawał się we znaki – mówił na mecie Miela.

Wiatr nie pomagał także tym, którzy wybrali dłuższy dystans. Po niemal dwóch godzinach zaciętej walki wszystko rozstrzygnęło się na ostatnich kilkuset metrach. Na długiej prostej zaatakował Zbigniew Gucwa (GVT) i ten atak przyniósł mu zwycięstwo. - Kilka lat temu, kiedy ścigałem się wyczynowo, byłem sprinterem, więc również teraz szukałem swoich szans w sprincie – mówił szczęśliwy Gucwa.

Niewiele osób spodziewało się aż takiej frekwencji w TAURON Lang Team Race. - To przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Wydawało się, że na pierwsze tego typu zawody przyjedzie około 200 osób. Tymczasem wystartowało dużo więcej i to robi ogromne wrażenie. Dodając do tego kolarzy licencjonowanych, którzy wyjechali na trasę Ślężańskiego Mnicha, wyjdzie około półtora tysiąca kolarzy w Sobótce – dodał Andrzej Piątek, Dyrektor Sportowy Polskiego Związku Kolarskiego.

- W Sobótce jest magia, coś co przyciąga takie grupy jak CCC Sprandi Polkowice, która jeszcze dzień wcześniej startowała za granicą, a teraz jest u nas. I tak jest co roku. Wszystkie polskie grupy zawodowe biorą udział w otwarciu sezonu – cieszył się prezes KS Ślęża Sobótka Przemysław Bednarek.

Na starcie Ślężańskiego Mnicha stanęli niemal wszyscy najlepsi kolarze ścigający się obecnie w barwach polskich grup zawodowych. Kolarze mieli do pokonania siedem rund, czyli w sumie 119 kilometrów. Na czele peletonu warunki dyktowała grupa CCC Sprandi Polkowice z Maciejem Paterskim i aktualnym mistrzem Polski Bartłomiejem Matysiakiem.

Mimo wielu prób ucieczek żadnemu z zawodników nie udało się uzyskać większej przewagi. Niedaleko przed metą w pięknym stylu zaatakował Paterski i to on jako pierwszy minął linię mety. Drugie miejsce zajął Paweł Franczak (ActiveJet Team), a trzecie Matysiak. Ten sezon układa się bardzo dobrze. Cieszę się, że wreszcie pojawiły się wyniki. Przez długi czas wkładałem w to wiele pracy, a niewiele było efektów. Teraz czuję się podbudowany i mam motywację do dalszej pracy – powiedział zwycięzca Maciej Paterski. W wyścigu elity kobiet triumfowała Monika Brzeźna (Nestle Fitness) przed Pauliną Brzeźną-Bentkowską (Nestle Fitness) oraz Łucją Pietrzak (ATOM Dzierżoniów).

W tym sezonie zostaną rozegrane jeszcze cztery edycje TAURON Lang Team Race – w Rzeszowie (31 maja), w Gdańsku (14 czerwca), w Krokowej (5 lipca) i w Bytowie (30 sierpnia). Do Sobótki najlepsi kolarze zawodowi przyjadą ponownie w czerwcu. W dniach 24-28 czerwca odbędą się Mistrzostwa Polski Sobótka-Strzelin Kondratowice 2015, które – podobnie jak otwarcie kolarskiego sezonu – są organizowane wspólnie przez Lang Team i KS Ślęża Sobótka.

 Mini sondaż

Byłeś/łaś w Sobótce na rozpoczęciu sezonu 2015?

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 3

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda