Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Polskie ekipy szosowe

s24.pl > Kolarstwo > Polskie ekipy szosowe

Źródło:  "s24.pl"
Środa, 30 marca 2016

verva-activejet.com/Szymon Gruchalski Verva ActiveJet Team oficjalnie zaprezentowany

(Fot. verva-activejet.com/Szymon Gruchalski)
Dzisiaj przed południem w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego odbyła się oficjalna prezentacja jednej z dwóch naszych grup pro-kontynentalnych - Verva ActiveJet Team. Podczas uroczystości nie mogło zabraknąć m.in. Wojciecha Jasińskiego, prezesa Orlenu, czy Piotra Bielińskiego, pomysłodawcy, właściciela firmy Action i sponsora projektu.

Dobry zwyczaj uroczystej prezentacji przed startem każdego nowego sezonu w grupach kolarskich powoli się zaciera, dlatego należy się cieszyć, że włodarze zespołu Verva ActiveJet Pro Cycling kultywują tę tradycję i po raz kolejny zaprosili dziennikarzy, jak również osoby związane z kolarstwem po to, aby zaprezentować, jakie zmiany zaszły w ich teamie podczas zimowego okienka transferowego, a tych było całkiem sporo. Chyba najistotniejszą jest zyskanie drugiego strategicznego sponsora potentata na rynku paliw firmy Orlen, co umożliwiło zdobycie jakże istotnej licencji pro-kontynentalnej.


Oprócz roszad organizacyjnych w drużynie zaszły również spore zmiany, jeżeli chodzi o skład. Z ubiegłorocznego zestawienia pozostała najsolidniejsza piątka – Kamil Gradek, Paweł Bernas, Łukasz Bodnar, Paweł Franczak i Michał Podlaski. Wymogiem stawianym przez Międzynarodową Unię Kolarską (UCI) jest jednak to, że zespoły drugiej dywizji muszą liczyć minimum 16 zawodników, dlatego włodarze grupy zimą zadbali o odpowiednie wzmocnienia. Z rynku krajowego Piotr Kosmala do swojej ekipy ściągnął zdolną młodzież z Nowego Dworu Mazowieckiego – Stanisława Aniołkowskiego, Adriana i Norberta Banaszków oraz nieco bardziej doświadczonego Adama Stachowiaka, a wraz z nimi nowego dyrektora sportowego, mecenasa polskiego kolarska Dariusza Banaszka. W Vervie zatrudnienie znalazła także inna trójka wywodząca się znad Wisły – Paweł Cieślik, który powrócił do Polski po dwóch latach emigracji do Czech, Paweł Charucki, jeżdżący w ubiegłym roku w zespole Domin Sport, a także najmłodszy z tego towarzystwa Daniel Staniszewski.

Grono międzynarodowe otwiera dwójka Czechów, która docelowo ma stanowić spore wzmocnienie podczas górskich wspinaczek - Karel Hnik oraz Jiri Polnicy. Od samego początku istnienia grupy Piotra Bielińskiego silne ogniwo stanowili w niej zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego. W tym roku rodzynkiem wywodzącym się z Hiszpanii jest Jordi Simon, któremu szybko nadano pseudonim ”One question”. Skład uzupełni bardzo zdolny 22-letni Niemiec Jonas Koch, który ma stanowić o sile zespołu podczas łatwiejszych końcówek. Takie umiędzynarodowienie drużyny ma zapewnić zaproszenia do startów w ważnych zachodnich imprezach, których w tegorocznym kalendarzu nie brakuje, o czym mogliśmy się przekonać także dzisiaj. Organizatorzy wręczyli symboliczne zaproszenia na trzy wyścigi z cyklu World Tour – Tour de Pologne, Tour de Suisse i Cyclassics Hamburg. Zadowolenia z tak bogatego harmonogramu nie ukrywał dyrektor sportowy grupy Piotr Kosmala, który zdradził także jego osobisty cel związany z działalnością zawodowej grupy kolarskiej. - Mamy już za sobą start w Katalonii. W tym roku wystartujemy jeszcze przynajmniej w trzech imprezach cyklu World Tour, ale moim osobistym marzeniem jest doprowadzić do tego, aby zespół otrzymał zaproszenie na Tour de France i do tego będę dążył. Naszym kolarzom nie brakuje niczego, teraz spokojne i powoli mamy czas, aby budować ekipę. - mówił.

Satysfakcji z sporej liczny startów i wysokich aspiracji, nie kryją także kolarze. Jak podkreślał kapitan i najbardziej doświadczony zawodnik w zespole Łukasz Bodnar to szansa głównie dla młodych na prawidłowy rozwój. – Ten projekt to jeden z największych w Polsce. Bardzo się cieszę, że mogę być jego częścią i mentorem dla młodych zawodników. Mam nadzieję, iż za kilka lat z tych chłopaków wyrośnie następca Rafała Majki, czy Michała Kwiatkowskiego, a taki kalendarz i możliwość startów z najlepszych sprawia, że młodym będzie dużo łatwiej się rozwijać. W podobnym tonie wypowiadał się Kamil Gradek, który podczas prezentacji zgłosił akces do reprezentacji na mistrzostwa świata, będącymi dla niego, oprócz Tour de Pologne imprezą docelową w 2016 roku. - Mamy dobry kalendarz startów, przez ostatnie lata budowaliśmy markę i teraz to procentuje. Oczywiście dla nas docelową imprezą będzie Wyścig Dookoła Polski, ale moim marzeniem, po tym, jak dowiedziałem, gdzie będą rozgrywane mistrzostwa świata, stał się wyjazd do Dubaju – deklarował ”Gradziu”.

Dyrekcja zespołu, jak i sami zawodnicy nie wywierają na siebie przesadnej presji i jak mówią rok 2016, chcą poświęcić na naukę, która zaprocentuje w przyszłości. Podstawą sukcesu ekipy Piotra Kosmali jest znakomita atmosfera, którą w teamie wprowadza najweselszy zawodnik Paweł Franczak. – Ja z natury jestem wesołym człowiekiem. U nas panuje znakomita atmosfera i zbytnio nie muszę rozbawiać kolegów. W trudnych momentach staram się jednak wrzucić swoje trzy grosze – mówił popularny ”Franiu”.

Najbliższą okazją do tego, aby w Polsce zobaczyć kolarzy ekipy Verva ActiveJet Pro Cycling Team będzie dolnośląska inauguracja sezonu szosowego w Polsce, czyli tradycyjne kryterium w Dzierżoniowskie oraz Ślężański Mnich, który już w niedzielę. Podopieczni Piotra Kosmali zaprezentują się tam w dziesięcioosobowym, polskim składzie.

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 2

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda