Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Polskie ekipy szosowe

s24.pl > Kolarstwo > Polskie ekipy szosowe

Źródło:  "CCC Sprandi Polkowice"
Czwartek, 7 lipca 2016

CCC Sprandi Polkowice Tour of Austria: Hirt utrzymał koszulkę lidera

(Fot. CCC Sprandi Polkowice)
Jan Hirt przyjechał w czołówce na kolejnym, górskim etapie Tour of Austria i utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Po wczorajszym “etapie królewskim”, po którym Jan Hirt założył koszulkę lidera, zawodnicy zmierzyli się z kolejnym ciężkim odcinkiem, z metą na podjeździe. Tym razem końcowe wzniesienie nie było aż tak długie jak do Edelweißspitze, ale również było niezwykle wymagające i odpowiadało typowym góralom. Poza stromą końcówką, reszta trasy prowadził głównie po płaskim.


Głównym celem na ten etap było utrzymanie prowadzenia w wyścigu, więc „pomarańczowi” zrezygnowali ze starań o miejsce w ucieczce. Pozostali przy Janie Hircie, upewniając się wcześniej, że w odjeździe nie ma nikogo, kto mógłby zagrażać liderowi w kontekście klasyfikacji generalnej.

8 zawodników dostało się do grupki prowadzącej, a najwyżej sklasyfikowanym był Nick van der Lijke (Roompot), który tracił 6:25. Razem z nim oderwali się Velerio Agnoli (Astana), Anthony Perez (Cofidis), Simone Sterbini (Bardiani), Matthias Krizek (Roth), Gavin Mannion (Drapac), Andi Bajc (Amplatz) i Stephan Rabitsch (Felbermayr), wspólnie uzyskując ponad 5-minutową przewagę.

Ekipa CCC Sprandi Polkowice nadawała tempo w peletonie, ale równocześnie nie chciała zużyć całej energii przed ostatnim podjazdem. Pozwoliła innym drużynom wyjść na czoło grupy i gonić prowadzących. Jako, że w czołówce nie było nikogo ze stratą mniejszą niż 6 minut, żaden z zespołów nie chciał kasować ucieczki za wszelką cenę.

Gdy rozpoczęła się wspinaczka grupka miała ok. 3:30 przewagi. Do zdecydowanego ataku rzucił się Sterbini i nie oglądał się za siebie. Na mecie był jedynym z uciekinierów, który zdołał odeprzeć pogoń i sięgnął po zwycięstwo z ponad 2-minutowym zapasem.

Przez większość wzniesienia Jan Hirt mógł liczyć na pomoc kolegów. Jako ostatni mocną zmianę dał Sylwester Szmyd, który nadawał tempo najdłużej jak potrafił, by jego lider mógł wjechać na szczyt bez strat czasowych. Czech kontrolował sytuację i zameldował się na górze na 7.miejscu, w grupce ze swoimi najgroźniejszymi rywalami.

Hirt utrzymał prowadzenie w wyścigu i nadal ma 1:17 przewagi nad Guillaume Martinem (Wanty – Groupe Gobert) i 1:29 nad Patrickiem Schellingiem (Team Vorarlberg). Do końca rywalizacji pozostały już tylko dwa etapy.

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 1

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda