Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Polskie ekipy szosowe

s24.pl > Kolarstwo > Polskie ekipy szosowe

Źródło:  "CCC Sprandi Polkowice"
Wtorek, 18 sierpnia 2015

CCC Sprandi Polkowice/Bettini Photo Tour du Limousin: 6. miejsce Paterskiego na otwarcie

(Fot. CCC Sprandi Polkowice/Bettini Photo)
Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice) rozpoczął ściganie w Tour du Limousin od aktywnej jazdy w końcówce i 6. miejsca w masowym sprincie.

Otwierający zmagania etap z Limoges do Saint-Yrieix-la-Perche, liczył 176 pagórkowatych kilometrów. Na początku zmagań oderwała się trzyosobowa grupka, w której jechali Giorgio Cecchinel (Southeast), Guillaume Bonnafond (AG2R-La Mondiale) i Guillaume Levarlet (Auber 93). Mocno naciskali na pedały i wcześnie wypracowali sobie ponad 5-minutową przewagę.


Ekipa CCC Sprandi Polkowice jako pierwsza zareagowała na rosnący zapas czołówki, wysłała kilku swoich kolarzy na czoło peletonu i zmniejszyła straty do 2:30. 100 kilometrów przed metą na przeskok do ucieczki zdecydował się Nicolas Edet (Cofidis). Jego próba okazała się skuteczna i dołączył do prowadzących.

Różnica wynosiła w tym momencie 2 minuty, ale później peleton jechał już tylko szybciej. Uciekinierzy zostali schwytani ok. 20 kilometrów przed metą. W końcówce do ataku rzucił się Maciej Paterski. Ruszył solo, po chwili dołączyło do niego dwóch zawodników, ale ostatecznie jego próba została skasowana.

Doszło do masowego sprintu, a w nim najszybszy był Sonny Colbrelli (Bardiani-CSF). Pokonał on Andrea Pasqualona (Roth-Skoda) i Timothy Duponta (Roubaix). Pomimo zużytej na atak energii, Paterski został finiszować na 6. pozycji. W pierwszej "20" zmieścił się także Grega Bole, który był 16.



Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 1

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda