Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Polskie ekipy szosowe

s24.pl > Kolarstwo > Polskie ekipy szosowe

Źródło:  "s24.pl"
Piątek, 5 września 2014

s24.pl/Dariusz Krzywański Ł.Owsian: "Wygrana dodała mi pewności"

(Fot. s24.pl/Dariusz Krzywański)
Łukasz Owsian (CCC Polsat Polkowice), świeżo upieczony Górski Mistrz Polski w kolarstwie szosowym, opowiada o wyścigu po złoto GMP oraz o najbliższej rodzinie, która swoje sympatie dzieli pomiędzy dwóch kolarzy konkurencyjnych ekip.

- Zostałeś Górskim Mistrzem Polski w kolarstwie szosowym. Jakie to uczucie?


- Po przekroczeniu linii mety nie docierało do mnie to, że właśnie wygrałem i że zdobyłem tytuł Górskiego Mistrza Polski. Jednak po chwili poczułem wielką radość z tego sukcesu i byłem bardzo szczęśliwy.

- Na co dzień wkładasz wiele pracy w pomoc swoim kolegom na wyścigach, jesteś współautorem ich sukcesów. Teraz przyszła kolej na Ciebie. Co to dla Ciebie znaczy?

- Już przed wyścigiem wiedziałem, że moja aktualna dyspozycja jest dobra. Byłem bardzo zmotywowany przed startem i liczyłem na dobry wynik. Ostatni miesiąc bardzo mocno szykowałem się do niego, jednak jak wiadomo, w takich wyścigach jak ten, liczy się dyspozycja dnia oraz szczęście na trasie. U mnie wszystko zagrało jak trzeba.

- Liczyłeś, że tak dobrze Ci pójdzie?

- Na każdym wyścigu jadę na 100 procent swoich możliwości. Dla mnie liczy się wygrana zespołu CCC Polsat Polkowice, więc jeżeli trzeba, poświęcam się dla kolegów ile tylko mam sił w nogach. Teraz to zostało odwzajemnione i bardzo im za to dziękuję. Dla mnie to ogromny sukces i wiele dla mnie znaczy. Wygrana dodała mi pewności siebie.

- Twoi rodzice ponoć mieli łzy w oczach ze szczęścia. To prawda?

- Rodzice byli bardzo szczęśliwi, że to ja wygrałem ten wyścig. Zaraz po mecie przyszli mi pogratulować i widziałem u nich te łzy szczęścia...

- Często Ci kibicują na polskich wyścigach?

- Rodzice, jak i żona, bardzo mi kibicują i wspierają mnie we wszystkich wyścigach, w których startuję, nawet jak nie ma ich fizycznie na trasie wyścigu. Za to im serdecznie dziękuję.

- Twój brat jest kolarzem konkurencyjnej ekipy. Jak rodzina rozkłada swoje sympatie na Was dwóch?

- Zarówno mnie jak i mojego brata wspierają tak samo. Nie ważne jest to, że jeździ w konkurencyjnej ekipie. Jesteśmy rodziną i dla nich najważniejsze jest to, aby nas wspierać na każdym kroku.

- Wróćmy do ścigania. Trasa GMP była bardzo ciężka. Jak ją oceniasz?

- Trasa wyścigu była bardzo ciężka. Niewiele było czasu na odpoczynek, ponieważ zarówno podjazd jak i zjazd jechaliśmy mocno. Było w sumie dziewięć podjazdów, więc trzeba było pojechać bardzo rozsądnie, aby starczyło sił do końca wyścigu. Szczerze powiem, że trasę opanowałem bardzo dobrze, bo często na niej trenowałem i znałem każdy jej kilometr.

- Miałeś momenty kryzysowe?

- Oczywiście! Na cztery rundy do końca, kiedy rozpoczęliśmy ataki, zrobiło się naprawdę ciężko, jednak wiedziałem, że tak może być i przetrzymałem to.

- Na metę wjechałeś z Tomkiem Marczyńskim.

- Tak, linię mety minęliśmy razem z Tomkiem Marczyńskim. Byliśmy szczęśliwi, że nasza drużyna zajęła dwa pierwsze miejsca na tych mistrzostwach. To było niesamowite!

- Co dalej w tym roku? Jakie jeszcze masz starty?

- Moim najbliższym będzie wyścig klasyczny Cyklo Gdyna. Później czekają na nas klasyki we Włoszech. Pod koniec października nasza ekipa prawdopodobnie wystartuje w Tour of Hainan, na który chciałbym pojechać.

- To na koniec możesz kogoś pozdrowić, podziękować... :-)

- Dzięki :-) Chciałbym jeszcze raz bardzo podziękować całej ekipie CCC Polsat Polkowice, dyrektorom sportowym, kolarzom, całej obsłudze oraz naszemu sponsorowi Panu Dariuszowi Miłkowi. Dziękuję Wam!

Rozmawiał Tomasz Piechal

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 3

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda