Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Polskie ekipy szosowe

s24.pl > Kolarstwo > Polskie ekipy szosowe

Źródło:  "verva-activejet.com"
Niedziela, 14 lutego 2016

verva-activejet.com/Szymon Gruchalski Franczak siódmy w Clasica Almeria!

(Fot. verva-activejet.com/Szymon Gruchalski)
Bardzo dobre siódme miejsce zajął Paweł Franczak w „okrojonym” wyścigu Ciclista Almeria. Hiszpański klasyk został okrojony do zaledwie 21 kilometrów ze względu na bardzo silny wiatr, który uniemożliwiał normalną rywalizację. Zwycięzcą został Australijczyk Leigh Howard z IAM Cycling.

Już w przeddzień wyścigu w Almerii wiatr dmuchał z prędkością ponad 100 km/h. Trasa położona wzdłuż morza nie polepszyła sytuacji zawodników. Na 30 minut przed startem zadecydowano, że zawodnicy przejadą cały dystans, ale ścigać się będę jedynie na ostatnich 15 kilometrach.


Po przejechaniu 40 kilometrów w porywistym wietrze, peleton zatrzymał się i zaprotestował dalszej jeździe, szczególnie, że zbierały się nad zawodnikami czarne chmury i deszcz byłby nieunikniony. Zapadła decyzja, że wyścig zostaje przerwany a kolarze wracają do Almerii.

Na linii mety postanowiono raz jeszcze spróbować rozegrać wyścig, który w nowej wersji liczył 6 okrążeń o długości 3500 metrów.

W tej sytuacji można było się spodziewać walki sprinterów i tak też się stało. Nie był to jednak klasyczny finisz, gdyż silny czołowy wiatr na ostatniej długiej prostej nie ułatwił kolarzom zadania. W tych warunkach najlepiej poradzili sobie zawodnicy IAM Cycling. Wygrał Howard przed Rosjaninem Aleksiejem Cacewiczem z Katushy i klubowym kolegą Litwinem Aleksejsem Saramotinsem. Udanie finiszował Paweł Franczak, choć jak przyznał na mecie, był szansa na lepsze niż siódme miejsce.

- Czuję niedosyt. Na przedostatniej rundzie była kraksa, w której nieco zostałem i myślałem, że już jest po wyścigu. Zebrałem się jednak w sobie i dzięki chłopakom udało się dołączyć do czoła. To jednak kosztowało mnie zbyt wiele sił. Na ostatnim kilometrze byłem dobrze ustawiony, ale kluczowa akcje poszły drugą stroną, gdy mocno zaatakowali kolarze IAM Cycling. Nie byłem w stanie przeskoczyć już na ich koło i tak to się skończyło. Pomimo tego jestem zadowolony, ten start utwierdził mnie w przekonaniu, że forma jest dobra - powiedział Franczak.

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 2

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda