Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Polskie ekipy szosowe

s24.pl > Kolarstwo > Polskie ekipy szosowe

Źródło:  "Informacja prasowa"
Czwartek, 11 sierpnia 2016

s24.pl/Tomasz Piechal Czech Tour: 2. miejsce CCC Sprandi w drużynówce

(Fot. s24.pl/Tomasz Piechal)
Ekipa CCC Sprandi Polkowice otworzyła Czech Cycling Tour drugim miejscem w jeździe drużynowej na czas. Na 6. miejscu sklasyfikowana została drużyna VERVA ActiveJet, a po zwycięstwo sięgnęli kolarze Cannondale-Drapac Pro Cycling Team.

Czeski wyścig etapowy rozpoczął się od pofałdowanej, 17,3-kilometrowej drużynówki wokół miejscowości Frydek Mistek. W połowie dystansu był nawrót i tą samą szosą zawodnicy wracali na metę. Druga połówka była jednak nieco cięższa i wielu zawodnikom dała się we znaki.


„Pomarańczowi” wystartowali w składzie Victor de la Parte, Felix Grossschartner, Davide Rebellin, Jan Hirt, Nikolay Mihaylov, Josef Cerny, Branislau Samoilau i Sylwester Szmyd. Ruszyli oni do walki jako piąta drużyna od końca.

Na punkcie pomiaru czasu, w połowie rywalizacji, zawodnicy polkowickiego zespołu mieli drugi wynik, tylko za Klein Constantina. Drugą połówkę pojechali szybciej od rywali z czeskiej ekipy i po przekroczeniu linii mety byli na pierwszym miejscu. Na trasie były wtedy jeszcze 4 drużyny, Gazprom-RusVelo, Wallonie – Bruxelles oraz dwie ekipy UCI WorldTour, Cannondale-Drapac i Lampre-Merida.

Tylko jednej z nich udało się pobić czas CCC Sprandi Polkowice, Cannondale-Drapac i „pomarańczowi” uplasowali się ostatecznie na drugiej pozycji. Na rzecz swoich liderów poświęcili się Mihaylov, Hirt, Cerny i Szmyd, którzy wykonali sporą pracę w pierwszej fazie i odpadli w drugiej części zmagań. Przyczynili się oni w dużym stopniu do tego, że De la Parte, Grossschartner, Rebellin i Samoilau zameldowali się 11 sekund za triumfatorami.

Trzecie miejsce (15 sekund straty), zajęła drużyna Klein Constantina, a 6. VERVA ActiveJet.

- Trasa była na tyle wymagająca, że utrzymać się w grupie nie było łatwo. Druga połówka, po nawrocie była cięższa i każdy jechał tam na tyle mocno na ile mógł. Nie można było zwalniać i czekać na resztę, bo można było stracić w ten sposób cenne sekundy. Plan był taki, by jechać równo i mocno i tak też było. Teraz jesteśmy w dosyć komfortowej sytuacji, bo mamy kilku liderów z niewielkimi stratami w klasyfikacji i każdy z nich jest w dobrej dyspozycji. Wyścig pokaże, kto będzie miał największe szanse na końcowe zwycięstwo. Trzeci etap wydaje się być tym najważniejszym, ale również na pozostałych odcinkach wiele się może wydarzyć. Różnice mogą powstać nie tylko na podjazdach, ale też na wietrze, albo po jakimś niespodziewanym ataku. Musimy na to też uważać – wyjaśnia Sławomir Błaszczyk, dyrektor sportowy CCC Sprandi Polkowice.

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 0

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda