Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Mini-blog

s24.pl > Kolarstwo > Mini-blog

Źródło:  "s24.pl"
Piątek, 27 listopada 2015

s24.pl/Dariusz Krzywański "Rekonesans trasy olimpijskiej"

(Fot. s24.pl/Dariusz Krzywański)

Mini-blog Anny Plichty (Nestle Fitness):


- Koniec listopada oznacza dla kolarza jedno - koniec leniuchowania. Rozpoczęłam okres przygotowawczy. W tym roku zmiana drużyny, a co za tym idzie nowy trener i sporo zmian w programie treningowym. Mam nadzieję, że mój organizm dobrze zareaguje na nowe bodźce. Sama podchodzę do tematu z dużym optymizmem i zaangażowaniem.

- Poza tym jak już pewnie wielu z was słyszało ostatnie dni spędziłam w Rio de Janeiro, dzięki Polskiemu Związkowi Kolarskiemu, który zorganizował wyjazd na rekonesans trasy olimpijskiej. Profile trasy oraz mapy wyścigu można było już wcześniej znaleźć w Internecie. Analizując je było wiadomo, że trasa będzie ciężka. Takie same były opinie zawodników, którzy mieli okazję zobaczyć ją osobiście. Teraz my mieliśmy okazję przekonać się o tym na własnej skórze.


- Start wyścigu i dojazd do pierwszej rundy jest płaski i prowadzi wzdłuż wybrzeża. Teoretycznie rzecz prosta, jednak wiatr zdecydowanie będzie utrudniał rywalizację. Na pierwszej rundzie "bardziej płaskiej" zawodniczki będą miały do pokonania dwa podjazdy. Pierwszy z nich ma nieco ponad kilometr, a drugi 2 km. Nie są to jednak przyjemne hopki, bo bardzo sztywne. Oprócz tego na trasie zlokalizowany jest płaski, brukowy odcinek o długości 2 km. Po przejechaniu jednego okrążenia wracamy w kierunku startu na drugą rundę. Na tej znajduje się prawie 9-kilometrowy podjazd, również bardzo ciężki. Z chwilowymi wypłaszczeniami. To okrążenie również pokonamy na wyścigu jeden raz. Od szczytu góry pozostaje już tylko kręty, niebezpieczny zjazd i płaski dojazd do mety.

- Cała trasa zrobiła na mnie ogromne wrażenie, ale równocześnie uświadomiła jak ciężko trzeba będzie pracować, żeby w sierpniu móc włączyć się aktywnie w walkę o olimpijski medal dla naszego kraju.

- Jeszcze raz dziękuję PZKol za możliwość zmierzenia się z trasą. Na pewno będzie to ogromna motywacja do treningów.

- A wszystkim czytelnikom i zawodnikom życzę suchej szosy i udanych treningów :) Do usłyszenia wkrótce.

Ania Plichta

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 4

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda