Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Mini-blog

s24.pl > Kolarstwo > Mini-blog

Źródło:  "s24.pl"
Piątek, 11 lipca 2014

s24.pl/Dariusz Krzywański "No to #WSiO"

(Fot. s24.pl/Dariusz Krzywański)

Mini-blog Adama Stachowiaka (BDC MarcPol):


- No to #WSiO! Kto by pomyślał... Dołączam właśnie do grona kolarskich bloggerów na stronach s24. W wolnych chwilach będę chciał przybliżyć Wam nieco "kuchni", nie tylko z polskiego peletonu.

- To chyba również dobry moment żeby pogratulować Tomkowi Piechalowi za odważny krok, poświęcenia portalu s24 jedynie dla kolarstwa. Wierzę, że to słuszna decyzja. Szczególnie dziś, kiedy moja ukochana dyscyplina wreszcie zaczyna w Polsce walczyć o należne sobie miejsce. A wierzę, że choćby za sprawą "Kwiatka" na Tour de France, w tym temacie będzie tylko lepiej! Jego ostatni atak na kilometr przed kreską był kapitalny. Zabrakło 300 metrów!


- Wracając na krajowe podwórko, jestem jeszcze dość świeżo po Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków. To jeden z ważniejszych wyścigów w naszym kalendarzu. Bardzo prestiżowy i z wielkimi tradycjami. To również ostatnia eliminacja do Tour de Pologne, a więc wszyscy ostrzyli sobie zęby na dobre lokaty. Do walki zgłaszali również silne aspiracje koledzy z zagranicznych ekip. Kolejne etapy pokazały jednak, że polski peleton nie śpi. Wynik? Polska - Reszta Świata 5:0.

- Jeden punkt dorzuciliśmy tutaj jako BDC Marcpol Team. Drugi etap padł bowiem łupem Kamila Gradka. Przed metą w Sieradzu zrealizowaliśmy nasze założenia taktyczne. Wiedzieliśmy, że runda jest kręta, a więc kluczowym było żebyśmy wjechali na nią jako pierwsi. Tak się też stało. Następnie "Gradziu" z "Bernim" zaatakowali i... mieliśmy lidera! Prosto się o tym dziś pisze. Zwycięstwo etapowe na WSiO nie zaspokajało naszych apetytów. Chcieliśmy sięgnąć po wszystko.

- Była ku temu szansa na ostatnim etapie. Wiedzieliśmy, że mam do Kamila Zielińskiego 20 sekund straty. Dużo i... nie dużo. Kiedy na pięć kilometrów przed metą peleton skasował "Berniego" i "Hono" dostrzegłem swoją szansę. "Skoczyłem" i... razem z Jackiem Morajko, udało się nam urwać na około 15 sekund. Dokładając do tego 10 sekund bonifikaty za pierwsze miejsce etapowe, dawało to wygraną w "generalce". Niestety, współpraca w ucieczce nie układała się najlepiej. Grupa Mexller robiła tymczasem wszystko by dowieść swojego lidera do mety. Rezultat? "Moraj", wykorzystując moje zmęczenie, wyszedł mi z koła wygrywając etap. Dla mnie drugie miejsce i tylko szóste w klasyfikacji generalnej. Jest kolarska złość i kolejna odrobiona lekcja. Mogę też podpisać się pod słowami "Kwiatka": "Droga do mety okazała się dłuższa niż przewidywałem".

- Co dalej? Czech Cycling Tour (17-20.07.). Rozpoczynamy drużynową jazdą na czas, czyli ci co znają naszego Dyrektora sportowego, wiedzą, że w tej konkurencji czujemy się mocni i będzie walka. Rok temu w klasyfikacji generalnej skończyłem na siódmym miejscu. W tym roku ambicja każe poprawić ten wynik. Trzymajcie kciuki za całą ekipę BDC Marcpol Team!

- Na koniec, wielkie GRATULACJE dla Mateusza Komara (BDC Marcpol Team) za zdobycie tytułu Mistrza Polski w Kryterium! Mateusz tytuł zapewnił sobie na przed ostatniej eliminacji, która odbyła się w Kole. Zresztą, cała ekipa "Niebieskich" trochę tam pozamiatała (sześć pierwszych miejsc dla NAS) "Komarek" - jesteś Fast&Furious! Pozdrawiam i do zobaczenia na trasach!

Adam Stachowiak

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 6

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda