Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Kolarstwo torowe | Tor

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo torowe

Źródło:  "PZKol"
Środa, 17 sierpnia 2016

Archiwum Damiana Zielińskiego IO: Damian Zieliński szósty w finale keirinu

(Fot. Archiwum Damiana Zielińskiego)
Kolarze torowi zakończyli zmagania w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Ostatniego dnia rywalizacji z bardzo dobrej strony pokazali się Damian Zieliński i Krzysztof Maksel, którzy zostali sklasyfikowani w pierwszej "10" keirinu.

Obaj kolarze przebrnęli przez pierwszą rundę i awansowali do drugiej. Zieliński wywalczył przepustkę bezpośrednio, a Maksel po repasażach, w których był najszybszy. Dwaj Polacy zostali przypisani do tego samego biegu półfinałowego i tym razem awans zdobył tylko Zieliński. Zajął on 2.miejsce w 1/2, a jego kolega z reprezentacji finiszował tuż za pierwszą trójką, która zapewniała sobie walkę o medale.


Zanim Zieliński przystąpił do rywalizacji o podium igrzysk olimpijskich, w wyścigu o lokaty 7-12 wystartował Maksel. Na mecie zameldował się on na 3. pozycji i zakończył zmagania na 9. miejscu.

Bieg finałowy był bardzo nerwowy i wywołał sporo kontrowersji. Musiał być dwukrotnie przerywany, z powodu naruszenia przepisu mówiącego o tym, że nie wolno wyprzedzić tylnego koła derny, zanim ten nie zjedzie z toru. Najpierw za szybko ściganie rozpoczęli Jason Kenny (Wielka Brytania) i Azizulhasni Awang (Malezja), a potem Joachim Eilers (Niemcy). Żadnego z nich jednak nie zdyskwalifikowano i zawodnicy przystąpili do trzeciej próby w komplecie. Tym razem wszystko przebiegło zgodnie z przepisami. Damian Zieliński spróbował zaskoczyć rywali długim finiszem, ale ci doszli Polaka i na ostatniej prostej wyprzedzili. Na kresce pierwszy był Jason Kenny, przed Matthijsem Buchli (Holandia) i Awangiem. Zieliński zajął 6. miejsce i na nim został ostatecznie sklasyfikowany.

Polski duet, wzmocniony Rafałem Sarneckim ścigał się na igrzyskach także w sprincie drużynowym, w którym zajął 7. miejsce. Zieliński i Sarnecki wzięli udział też w sprincie indywidualnym, jednak obaj odpadli po 1/16.

W rywalizacji kobiet - Edyta Jasińska, Justyna Kaczkowska, Daria Pikulik, Natalia Rutkowska - nie zostały sklasyfikowane w wyścigu drużynowym, po dyskwalifikacji w 1. rundzie (za niezgodne z przepisami wykonanie zmiany, gdy były wyprzedzane przez rywalki z Nowej Zelandii).

Daria Pikulik uplasowała się na 14. miejscu w omnium, po zajęciu 10.lokaty w scratchu, 11. w wyścigu indywidualnym na dochodzenie, 16. w wyścigu eliminacyjnym, 14. w czasówce na 500m, 8. na rundzie ze startu lotnego i nie punktując w wyścigu punktowym.

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 1

« Powrót do komentarzy
Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy
Twoja odpowiedź (na komentarz poniżej)
Autor Tytuł Treść komentarza


Ocena: +2 Głosów: 2

Dodano: 2016-09-25 15:53:42
Dodał: '~tubi'

Re: brat

On jak Tajner w skokach z Małyszem, trafił kiedyś na materiał ludzki (Włoszczowska, Szafraniec, Formicki, Sadłecka itd) że by każdy poprowadził a wynik i tak by był, tak było za czasów jego trenowania kim to ten Pan już nie był zresztą... Dostać w kadrze przygotowanego zawodnika przez klub to nie sztuka, żeby jeszcze PZKol tym klubom pomagał a tak są imprezy mistrzowskie są medale, kluby nic nie mają nawet trener klubowy nieraz nie ma kasy, czasu by na lotnisko przyjechać bo sa obowiązki ale na lotnisku zawsze pierwszy do zdjęć z medalistami jest pan P.

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda