Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Tauron Lang Team Race

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo górskie | MTB > Tauron Lang Team Race

Źródło:  "Tauron Lang Team Race"
Niedziela, 31 maja 2015

Tauron LangTeam Race TLTR: Rudnik i Sikora najlepsi w Rzeszowie

(Fot. Tauron LangTeam Race)
Karol Rudnik i Agnieszka Sikora zwyciężyli na dystansie MAXI podczas edycji TAURON Lang Team Race Rzeszów - Podkarpackie. Znakomicie spisał się Czesław Lang, który pewnie wygrał w swojej kategorii.

Wymagająca, trudna, niezwykle trudna – tak najczęściej określali trasę edycji TAURON Lang Team Race Rzeszów – Podkarpackie ci, którzy ją przejechali. I już za samo ukończenie wyścigu wszystkim należą się wielkie słowa uznania. Na starcie pojawiło się blisko 250 uczestników. Jak zwykle w TAURON Lang Team Race mogli wybrać dwa dystanse – krótszy liczył w Rzeszowie 68 kilometrów, dłuższy 98 kilometrów. W obu przypadkach kolarze musieli najpierw pokonać dojazd do rundy, a następnie 28-kilometrową pętlę pełną stromych podjazdów, krętych zjazdów, prowadzącą wąskimi drogami pośród podkarpackich wzgórz. Na dystansie MINI już w momencie wjazdu na rundę uformowała się 4-osobowa ucieczka, która zgodnie pokonywała kolejne kilometry i współpracowała do samej mety. Na finiszu przy hali Podpromie najwięcej sił zachował Damian Miela (TWOMARK SPORT SPECIALIZED TEA), który nieznacznie wyprzedził towarzyszy ucieczki. Wśród pań na dystansie MINI najlepsza okazała się Eliza Jusyp (Fredry 5 PTC Przemyśl).

W nieco inny sposób sytuacja rozwinęła się na dłuższym dystansie – tu ostatnia próba ataku miała miejsce na 20 kilometrów przed metą. Uciekło wówczas trzech kolarzy, którzy walczyli o zwycięstwo do ostatnich metrów, a jako pierwszy na metę wpadł z prędkością 50 km/h Karol Rudnik (Eurobike Kaczmarek Electric Team). - Najcięższe na trasie były oczywiście strome podjazdy, a szczególnie ten o nachyleniu około 23%. Ogólnie bardzo dobrze oceniam wyścig, na pewno pojawię się na kolejnych edycjach, przede wszystkim w Bytowie, gdzie mieszkam – mówił na mecie zwycięzca, któremu pokonanie 98 kilometrów zajęło dwie godziny i 55 minut. Najlepszą kolarką na dystansie MAXI okazała się Agnieszka Sikora (Legion Serwis Active Jet). Czołowi zawodnicy w każdej z kategorii wiekowych na obu dystansach otrzymali nagrody finansowe, a także atrakcyjne nagrody rzeczowe.

Świetną formę pokazał Czesław Lang, który zajął 27 miejsce w klasyfikacji generalnej i pewnie zwyciężył w swojej kategorii wiekowej. - Każdy, kto przejechał tę trasę, wie jak była trudna. Jestem bardzo szczęśliwy, bo to jest prawdziwe wyzwanie. Tak jak hasło Tour de Pologne Amatorów – dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. I tak było w Rzeszowie – każdy walczył ze swoimi słabościami, miał trudne momenty i to było piękne – cieszył się Dyrektor Generalny Lang Team. Podjazdy na trasie były porównywalne z tym, co jest na trasie Tour de Pologne w Bukowinie Tatrzańskiej – przyznaje Paweł Gniadek, Dyrektor Departamentu Komunikacji Rynkowej i PR TAURON. Do tej pory kolarstwo amatorów kojarzyło się przede wszystkim z MTB. W tym sezonie pojawił się nowy cykl wyścigów szosowych i myślę, że z edycji na edycję będziemy mieli coraz więcej startujących – dodał Gniadek. Rzeszów to miasto z kolarską duszą. Atmosfera była tu po prostu cudowna. Widać to było zwłaszcza na mecie. Na starcie skupiliśmy się na samych zawodnikach, ale później coraz więcej kibiców pojawiało się w miasteczku wyścigu tworząc piękne kolarskie święto – podsumował Dariusz Maląg, który dba o fantastyczną zabawę w miasteczku wyścigu na wyścigach TAURON Lang Team Race.

Sponsorem tytularnym TAURON Lang Team Race jest TAURON Polska Energia. Drugą w tym sezonie edycję wyścigu współorganizowało Miasto Rzeszów i Województwo Podkarpackie.

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 1

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda