Forum Dołącz do nas - zarejestruj się! Uwaga! Ten serwis używa cookie -więcej-
» Kolarstwo górskie | MTB

s24.pl > Kolarstwo > Kolarstwo górskie | MTB

Źródło:  "s24.pl"
Czwartek, 5 marca 2015

szymonsikora.pl/Szymon Sikora Szafraniec-Rutkiewicz: "Nawet koc był za ciężki"

(Fot. szymonsikora.pl/Szymon Sikora)
Anna Szafraniec-Rutkiewicz (Kross Racing Team) właśnie wróciła ze swojego pierwszego w tym roku zgrupowania - z Calpe. Przygotowania do sezonu przedolimpijskiego zaczęły się intensywnie, szczególnie, że nowa koleżanka teamowa Ani - Maja Włoszczowska, to przecież światowy top.

Obie panie walczą o punkty do kwalifikacji, a co za tym idzie, o prawo wyjazdu w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku, więc specjalnej motywacji im zapewne nie potrzeba. Ponadto te dwie młode damy mogą zawojować nie tylko polskie trasy, bo sukcesów na swoich kontach mają już bez liku.


Jest jedna sprawa, która martwi wielu kibiców. Anna wprawdzie zapowiedziała, że po Rio chciałaby zakończyć karierę, ale my nie dajemy temu wiary, a może nie chcemy w to wierzyć...? Na wszelki wypadek, nie poruszaliśmy tego tematu.

Jak pierwsze zgrupowanie z nową/starą koleżanką teamową?

- Muszę przyznać, że zgrupowanie było „zajefajne”. Atmosfera świetna, mimo dużego zmęczenia po treningach. Dzięki temu znów zachciało mi się wyjeżdżać na dłuższe zgrupowania.

Jak trenowałyście, mocno, średnio, ile kilometrów?

- Treningi mimo, że nie były na bardzo wysokiej intensywności, to wchodziły ostro w nogi. Zdarzały się takie dni, kiedy nawet koc leżący na moich nogach był za ciężki :-)

Jak oceniasz zgrupowanie?

- Bardzo pozytywnie - ciężka praca, miła atmosfera. Wszystko co potrzebne do dobrych przygotowań było zapewnione. Czy można chcieć czegoś więcej...?!

Może męża przy boku :-) - taki żarcik. A jak nastawiasz się do nadchodzącego sezonu, bo widać, że tryskasz optymizmem?

- Nastawiam się bardzo optymistycznie i bardzo ambitnie. Najważniejsze cele się nie zmieniają, czyli MŚ i ME oraz zdobycie jak największej ilości punktów do rankingu UCI.

No tak, cele zawsze najwyższe, ale nikogo to nie powinno dziwić. Co zatem masz zaplanowane w najbliższym czasie?

- Obecnie jestem w domu, ale już w piątek wylatuję na kolejne zgrupowanie, które tym razem odbędzie się w Gironie (Hiszpania). Potrwa ponad trzy tygodnie.

Zgrupowania, zgrupowania i zgrupowania, a kiedy pierwszy start?

- Pierwszy start jest zaplanowany na 8 marca w Barcelonie, ale uzależniam go od tego, jak będzie mi się "kręciło" w sobotę na trasie, ponieważ od września nie jeździłam na swoim rowerze startowym. Z tego względu nie wiem czy przez 2 godziny uda mi się w niego "wjeździć".

- Hiszpania i w ogóle półwysep Iberyjski to jednak bardzo popularny kierunek dla kolarzy. Na początku roku można spotkać tam znakomitą większość polskich cyklistów, tych przygotowujących się do sezonu, jak i tych rozpoczynających już ściganie. Życzymy zatem powodzenia w realizowaniu celów, nie tylko tych kolarskich... ;-)

TP

Twoja ocena:

 

Średnia ocena:

głosów: 4

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy

Sondaż
Czy uważasz, że Tour de Pologne kobiet to dobry pomysł?
Tak, to znakomity pomysł, dzięki któremu kolarstwo kobiet w Polsce wiele zyska! Nie wiem, wszystko zależy jakie gwiazdy będą przyjeżdżać do Polski... Nie, ale tylko dopóki nie wejdzie do kalendarza najwazniejszych wyścigów kobiet na świecie To się nie uda